Ciągle ciągle szkoła, potem mały , króciutki nic nie znaczący weekend i znów szkoła. Już niech będzie wiosna ! Moje urodziny , itp. ! Błagam. Chce już biegać w te i z powrotem po znajomych w krótkich spodenkach i słonecznych okularach...
Tagi:
przemyślenia.
question mark.
28.02.2011 o godz. 16:13
komentuj (1)
Wczoraj koncert Transexdisco & Manchester-u : >
Było bardzo sympatycznie.
Najpierw siedziałam z samą Magdą , bo wcześniej u niej pożarłyśmy tony lodów i lepiłyśmy kolczyki z modeliny : D
A następnie dołączyłyśmy już na koncercie do Ady, Laury, Gosi i kogoś tam : >
Dobrze , że zmieniłyśmy miejsce , bo dopadłby nas nieprzytomny adorator Magdaleny, Hubert. : D
Najlepsze było jak w przerwie między zespołami szłyśmy z Adą i Magdą dookoła jeziora i szedł taki koleś z długimi włosami, a ja obserwując go powiedziałam , że chodzi jakby mu się lać chciało . I 10 sek. później wszedł do toi toi'a xD.
Madża musiała wracać wcześniej , jak i Ada jakoś pół godziny po niej , ale wróciłam z Gosią około 22,30 : >
Dziś od rana zakupy z Olą , później seans filmowy & popcorn z mikrofali i tyle.
Planuje wyjechać w tym roku również do Szyszek & Tychów z Madżą. : > Tym razem nic przykrego nie będzie kazało wracać...
_______________________________________________
Piosenka wieczoru , którą Laura przekrzykiwała Feel'em " jest już ciemno ": D
Było bardzo sympatycznie.
Najpierw siedziałam z samą Magdą , bo wcześniej u niej pożarłyśmy tony lodów i lepiłyśmy kolczyki z modeliny : D
A następnie dołączyłyśmy już na koncercie do Ady, Laury, Gosi i kogoś tam : >
Dobrze , że zmieniłyśmy miejsce , bo dopadłby nas nieprzytomny adorator Magdaleny, Hubert. : D
Najlepsze było jak w przerwie między zespołami szłyśmy z Adą i Magdą dookoła jeziora i szedł taki koleś z długimi włosami, a ja obserwując go powiedziałam , że chodzi jakby mu się lać chciało . I 10 sek. później wszedł do toi toi'a xD.
Madża musiała wracać wcześniej , jak i Ada jakoś pół godziny po niej , ale wróciłam z Gosią około 22,30 : >
Dziś od rana zakupy z Olą , później seans filmowy & popcorn z mikrofali i tyle.
Planuje wyjechać w tym roku również do Szyszek & Tychów z Madżą. : > Tym razem nic przykrego nie będzie kazało wracać...
_______________________________________________
Piosenka wieczoru , którą Laura przekrzykiwała Feel'em " jest już ciemno ": D
Dawno mnie nie było.
Dziś dzień znakomity. Z Magdaleną i jej chorym umysłem, który z resztą ubóstwiam . Na sam początek madża wyszła po mnie , po czym chwilę poczekałyśmy u niej , aż chmury przejdą i pojechałyśmy w świat rowerami. Najpierw wybrałysmy się na lasowiec, ale tam nam zbytnio nie pasowało więc udałyśmy się do marcinkowa nad moje wspaniale wspominane jezioro ' dzwon' . Nie spędziłyśmy tam dużo czasu, ponieważ moje eksperymenty z wątroba nie były udane , bo postanowiłam , ze będzie dla mnie lepiej jeśli będę ciągle głodna , ale wyszło na to , że nie miałam na nic sił. I tak cieszę się, że przejechałyśmy te 8 km . Jak byłyśmy już w domu wybrałyśmy się do piwnicy na moment , aby Magda wyjęła stare rzeczy od Hani, które tam ukryła, gdy jej nienawidziła . Teraz jednak mogła spokojnie dokleić znów Hannę do naszego zdjęcia we 3 :) Dalej siedziałyśmy w domu i spożywałyśmy truskawki i arbuza . W pewnym momencie dostałam napadu agresji i było miło, a potem poszłyśmy po kolejną dawkę truskawek , ale już nie było.
Magda chcę się pogodzić z Olcią . W zasadzie to Olcia dała tę inicjatywę na światło dzienne , ale Magda również za nią tęskni . Co ja na to ? Jestem neutralna, może gdzieś w głębi serca zła , że nagle Madzia ma tyle pozytywnej energii i sympatii dla Oli. Trudno . Niech tak będzie. Najwyżej pogorszy się z nami . No i na bank z Magdą i Domczą co mnie zbytnio nie cieszy. Pamiętaj Domczu jestem z Tobą gdybyś musiała zostać sama : O
+ Znów mam problem przez moje rzekomo dobre serce. Napisał do mnie znów jakiś chłopak . A ja oczywiście , żeby mu było miło zgodziłam się na spotkanie . Dobra przystojny , nie powiem. Ale kurna jaki tępy ! Ciągle do mnie dzwoni, pisze i nalega na spotkania . A ja oczywiście nie chce sprawiać mu przykrości i jakoś tam się wymiguje ,ale dalej w to brnę . Dziś przynajmniej po dłuższym przemyśleniu zrobiłam mały krok do przodku. Nie odpisuje. Postaram się wyprzedzić te plany jeszcze o krok.
Dobra już nie histeryzuję tylko robię porządki na komputerze. : D
A tu macie mojego dzisiejszego zeza.
Dziś dzień znakomity. Z Magdaleną i jej chorym umysłem, który z resztą ubóstwiam . Na sam początek madża wyszła po mnie , po czym chwilę poczekałyśmy u niej , aż chmury przejdą i pojechałyśmy w świat rowerami. Najpierw wybrałysmy się na lasowiec, ale tam nam zbytnio nie pasowało więc udałyśmy się do marcinkowa nad moje wspaniale wspominane jezioro ' dzwon' . Nie spędziłyśmy tam dużo czasu, ponieważ moje eksperymenty z wątroba nie były udane , bo postanowiłam , ze będzie dla mnie lepiej jeśli będę ciągle głodna , ale wyszło na to , że nie miałam na nic sił. I tak cieszę się, że przejechałyśmy te 8 km . Jak byłyśmy już w domu wybrałyśmy się do piwnicy na moment , aby Magda wyjęła stare rzeczy od Hani, które tam ukryła, gdy jej nienawidziła . Teraz jednak mogła spokojnie dokleić znów Hannę do naszego zdjęcia we 3 :) Dalej siedziałyśmy w domu i spożywałyśmy truskawki i arbuza . W pewnym momencie dostałam napadu agresji i było miło, a potem poszłyśmy po kolejną dawkę truskawek , ale już nie było.
Magda chcę się pogodzić z Olcią . W zasadzie to Olcia dała tę inicjatywę na światło dzienne , ale Magda również za nią tęskni . Co ja na to ? Jestem neutralna, może gdzieś w głębi serca zła , że nagle Madzia ma tyle pozytywnej energii i sympatii dla Oli. Trudno . Niech tak będzie. Najwyżej pogorszy się z nami . No i na bank z Magdą i Domczą co mnie zbytnio nie cieszy. Pamiętaj Domczu jestem z Tobą gdybyś musiała zostać sama : O
+ Znów mam problem przez moje rzekomo dobre serce. Napisał do mnie znów jakiś chłopak . A ja oczywiście , żeby mu było miło zgodziłam się na spotkanie . Dobra przystojny , nie powiem. Ale kurna jaki tępy ! Ciągle do mnie dzwoni, pisze i nalega na spotkania . A ja oczywiście nie chce sprawiać mu przykrości i jakoś tam się wymiguje ,ale dalej w to brnę . Dziś przynajmniej po dłuższym przemyśleniu zrobiłam mały krok do przodku. Nie odpisuje. Postaram się wyprzedzić te plany jeszcze o krok.
Dobra już nie histeryzuję tylko robię porządki na komputerze. : D
A tu macie mojego dzisiejszego zeza.



