Wczoraj był niesamowity dzień. Chyba wczoraj Bóg był dla mnie łaskawy. Bałam się tych lekcji ,ale okazało się, że nawet sprawdzian z niemieckiego nie był taki trudny. Po szkole oczywiście jak co piątek do babci. zjadłszy obiad wzięłyśmy prezent nad , którym się tak napracowałam i wręczyłyśmy go. O mamuś. To takie piękne uczucie , że trudno to opisać. Babcia się popłakała ze wzruszenia. Moi rodzice mają tyle moich zdjęć , a nigdy nie płakali. muhaha. Było super przyjemnie i nawet zachowywałyśmy się w miarę znośnie. Jak szłyśmy na autobus to na rondzie pomachałam jakiemuś samochodowi w którym grała głośno muzyka i ogólnie był fan. To objechali te rondo jeszcze 3 razy, żeby nam dalej machać. Byłyśmy w niebo wzięte. Jak wysiadałam to wypadła mi torba , a jakiś dres zamiast mi oddać to zadżebał i schowałam. Chamstwo.
Teraz jestem rozdrażniona. Mam sporo pracy przez co nie poszłam nawet na młodzieżowe. Latam po całym domu nie wiedząc w co mam ręce włożyć, a mama tylko leży w łóżku i ciągle coś do mnie gada. Mam już dość. Olka chce mnie wygonić z domu, bo zaprasza swojego lovelasa. Poszłabym, ale Daria się nie odzywa i nie wiem co mam robić. Z nudów już zadałam 6455321657645312 pytań kuli zgaduli i ciągle odpowiedzi są negatywne więc każde pytanie zaczynam przedrostkiem "Nie" ;cwaniak;
Chce schudnąć. Te piątki chyba nie działają na moją korzyść. Już nie długo nie będzie mi widać żeber.Chcę dietę cud. I będę wyglądała jak kluska. : < Czy ja pragnę tak dużo ? -,-
Przejdę zaraz do mojego uzależnienia. ahoj.
Super zdjęcie wyglądające jak byśmy się chciały całować. ( Daria krzyczała ,a ja własnie chciałam ją ugryźć :D )
Teraz jestem rozdrażniona. Mam sporo pracy przez co nie poszłam nawet na młodzieżowe. Latam po całym domu nie wiedząc w co mam ręce włożyć, a mama tylko leży w łóżku i ciągle coś do mnie gada. Mam już dość. Olka chce mnie wygonić z domu, bo zaprasza swojego lovelasa. Poszłabym, ale Daria się nie odzywa i nie wiem co mam robić. Z nudów już zadałam 6455321657645312 pytań kuli zgaduli i ciągle odpowiedzi są negatywne więc każde pytanie zaczynam przedrostkiem "Nie" ;cwaniak;
Chce schudnąć. Te piątki chyba nie działają na moją korzyść. Już nie długo nie będzie mi widać żeber.Chcę dietę cud. I będę wyglądała jak kluska. : < Czy ja pragnę tak dużo ? -,-
Przejdę zaraz do mojego uzależnienia. ahoj.
Super zdjęcie wyglądające jak byśmy się chciały całować. ( Daria krzyczała ,a ja własnie chciałam ją ugryźć :D )
18.12.2010 o godz. 13:26
komentuj (1)
Juhu. Świetny dzień , męcząca jest tylko perspektywa jutrzejszej szkoły. Miałam iść rano do kościoła i nawet specjalnie do tego przygotowałam ,ale Pola mnie wystawiła nie dając znaku życia. Nie to nie. Chciałam iść sama , ale zobaczyłam przed domem nagłówek " NIEDZIELA HANDLOWA " i od razu zmieniłam zdanie. Wróciłam się do domu po pieniądze i łaziłam jak poparzona w to i s powrotem po mieście. Kupiłam parę ładnych rzeczy w tym prezent na Mikołajki dla Darkuu. Ah, no i w końcu zadzwoniłam do niej i przylazła. Oczywiście jak po nią wyszłam. Dawno się tak świetnie nie bawiłyśmy. Bo ostatnio to jakoś tylko co chwilę pokazywałyśmy sobie fuck'i. A dziś stanęło bodajże na trzech. : > Darkuu chce nauczyć się grać na gitarze , więc dałam jej małą lekcję ,a potem rzępoliłyśmy na pianinku . Daria wzięła poezję P. Broniewskiego i zaczęła czytać , a w tle grałam " Loney day - SOAD'u" po czym wszedł mój ojciach i dał nam jeszcze solo na gitarce. Następne parę godzin zadawałyśmy pytania kuli zgaduli, potem zjadłyśmy pęto kiełbasy i hej !
Odpowadziłam ją i śpiewałyśmy hej sokoły , a później wszystko co możliwe z tekstem " How do you do? I'm fine" i czacza i jazz.
Swoja drogą boję się stanąć na wagę... Ostatnio za dużo jem. Niby trzeba nabrać trochę " tłuszczu na zimę" , ale mi się to nie widzi , chce spalić wszystko co nie potrzebne teraz, nie w lato. ;<
Piosenką miesiąca ogłaszam :
Odpowadziłam ją i śpiewałyśmy hej sokoły , a później wszystko co możliwe z tekstem " How do you do? I'm fine" i czacza i jazz.
Swoja drogą boję się stanąć na wagę... Ostatnio za dużo jem. Niby trzeba nabrać trochę " tłuszczu na zimę" , ale mi się to nie widzi , chce spalić wszystko co nie potrzebne teraz, nie w lato. ;<
Piosenką miesiąca ogłaszam :
Dziś balujemy u Dominika ... Mam jeszcze z godzinkę to mogę walnąć notatkę . Nie mogę się doczekać kiedy Doczma wróci . Znów się poszwendać po całym Mrągowie i robić wszystko , bo nie wiem jak nazwać to co robimy . Z jednej strony jestem cholernie zła , gdyż Olcia super ekstra mądra zgrywała mi pliki na płyty . I co ? Połowy nie mam . Kusza. Tyle pamiątek po raz któryś poszło się... spać . Ale to nie koniec , poprawia mi tylko humor duma z samej siebie . Daria nie chciała iść na bibkę, a tak nie mogło być. Więc mój genialny umysł się zbuntował i też nie chciał iść ,a takim oto sposobem idziemy obydwie XD . hihihihiihihhiihihiihih .Szantaż rządzi . Tylko bez nocki , gdyż mój tatuś nie zgodził się na to , abym ja taka młoda niewiasta spała w jednym poniszczeniu z chłopcami : O Oh. Święta racja ... Przecież mogą mnie zgwałcić . ( WTF o,O ) No i z decyzją mojego ojca wyszło ,że dziewczyny też nie nocują , ponieważ jesteśmy takim łańcuszkiem więc jak jeden ząbek wypada , cały się pieprzy .
A wczoraj było super . Na początku chodziłyśmy po mieście w poszukiwaniu prezentu dla Dominiczka . Wystarczył nam jeden sklep . Kupiłyśmy w miarę dużego misia , a do niego ubranka dla niemowlęcia i super pro elo buty XD Wygląda czadersko . Potem poszłyśmy do Darii i uczyłyśmy Jakuba jeździć na rowerze . Ah, jestem wspaniałą nauczycielką XD Dzięki mnie przejechał , aż dwie sekundy : > A przy dalszym staraniu jego siostry będzie śmigał na tym swoim bmx'ie XD. Potem zadzwonili do nas chłopcy i poszliśmy się bujać XD Uczyłam się jeździć na jednym kole. łuhuł .
ah, no i imprezy w Marcinkowie nie będzie . Jan ma poprawkę , akurat kiedy nam pasuje . Cóż , może zrobimy jakąś sami tylko , że nie świętując jego urodziny . Umówiliśmy się w Olsztynie do kina to git , dam mu tam prezent , który zakupiłam już dawno w Krakowie : > Tylko teraz już wiem , że znów coś do mnie czuje . Źle mi z tym . Tak bardzo go lubię , a to wszystko psuje . Nawet , gdyby tu był to nic by z tego nie wynikało . Przecież ja nie potrzebuje osoby do ściskania za rączkę i chodzenia na spacery . Od spacerów mam przyjaciół ... Pf, no źle mi .
Ehcio , moja dieta to jakiś nie wypał . Staram się , staram się... A tu idziemy do babci Darii , a ona nam daje gofry i ciasta z kremem o,o A co najgorsze nie przyjmuje zbytniej odmowy . A później mam ochotę zwrócić to co zjadłam , a to ,że mam zbyt słabą wolę to nie jem nic, przynajmniej w domu jak moge , bo w domu nikt we mnie nie wmusza. Tylko potem się na mnie wydzierają i podstawiają fast foody pod nos . Uh , nienawidzę ich .Ale dam z siebie wszystko XD.
A hasło zmieniłam , bo Dawid , który za znajomość hasła miał upiec mi ciastka, a nie zrobił tego , to zmieniam do odwołania [ czyt. do upieczenia XD ]
Idę się teraz wypindrzyć przed lustrem .
A tu 2 zdjęcia z poprzedniego ogniska , które uwielbiam . :
A wczoraj było super . Na początku chodziłyśmy po mieście w poszukiwaniu prezentu dla Dominiczka . Wystarczył nam jeden sklep . Kupiłyśmy w miarę dużego misia , a do niego ubranka dla niemowlęcia i super pro elo buty XD Wygląda czadersko . Potem poszłyśmy do Darii i uczyłyśmy Jakuba jeździć na rowerze . Ah, jestem wspaniałą nauczycielką XD Dzięki mnie przejechał , aż dwie sekundy : > A przy dalszym staraniu jego siostry będzie śmigał na tym swoim bmx'ie XD. Potem zadzwonili do nas chłopcy i poszliśmy się bujać XD Uczyłam się jeździć na jednym kole. łuhuł .
ah, no i imprezy w Marcinkowie nie będzie . Jan ma poprawkę , akurat kiedy nam pasuje . Cóż , może zrobimy jakąś sami tylko , że nie świętując jego urodziny . Umówiliśmy się w Olsztynie do kina to git , dam mu tam prezent , który zakupiłam już dawno w Krakowie : > Tylko teraz już wiem , że znów coś do mnie czuje . Źle mi z tym . Tak bardzo go lubię , a to wszystko psuje . Nawet , gdyby tu był to nic by z tego nie wynikało . Przecież ja nie potrzebuje osoby do ściskania za rączkę i chodzenia na spacery . Od spacerów mam przyjaciół ... Pf, no źle mi .
Ehcio , moja dieta to jakiś nie wypał . Staram się , staram się... A tu idziemy do babci Darii , a ona nam daje gofry i ciasta z kremem o,o A co najgorsze nie przyjmuje zbytniej odmowy . A później mam ochotę zwrócić to co zjadłam , a to ,że mam zbyt słabą wolę to nie jem nic, przynajmniej w domu jak moge , bo w domu nikt we mnie nie wmusza. Tylko potem się na mnie wydzierają i podstawiają fast foody pod nos . Uh , nienawidzę ich .Ale dam z siebie wszystko XD.
A hasło zmieniłam , bo Dawid , który za znajomość hasła miał upiec mi ciastka, a nie zrobił tego , to zmieniam do odwołania [ czyt. do upieczenia XD ]
Idę się teraz wypindrzyć przed lustrem .
A tu 2 zdjęcia z poprzedniego ogniska , które uwielbiam . :
W ostatnim czasie nie chcę nikogo widywać . W tej chwili samotność sprawia mi przyjemność ... To dziwne . Może to dlatego , że ostatnio przedawkowałam ludzi ? Możliwe . Od rana robiłam zakupy . Następnie posprzątałam całe mieszkanie , a pod wieczór woziłam się składakiem po mieście i alejkach .
& nie rozumiem moich rodziców... Chcę zrucić parę kilo... To normalnie . Każdy może . A oni robią z tego tragedię . Mówią , że popadnę w bulimię i jakieś tam pierdoły . Bez przesady '_' Od paru kilo mniej nikt jeszcze nie umarł . Magdaleno... Zazdroszczę Ci , że rodzice Cię wspierają jak chcesz coś zrucić .
& nie rozumiem moich rodziców... Chcę zrucić parę kilo... To normalnie . Każdy może . A oni robią z tego tragedię . Mówią , że popadnę w bulimię i jakieś tam pierdoły . Bez przesady '_' Od paru kilo mniej nikt jeszcze nie umarł . Magdaleno... Zazdroszczę Ci , że rodzice Cię wspierają jak chcesz coś zrucić .





