Znalezione zdjęcia dla mniam mniam mniam mniam mniam .:
Brak.
Dziś zdałam sobie sprawę z bardzo ciekawej rzeczy... To , że istnieje wiele tak zwanych związków na pokaz wiedziałam już od dawna... Doszłam do wniosku ,ze jest jeszcze drugi przypadek... Tylko nie wiem jak go nazwać... Z litości? Dlatego ,ze ktoś nie umie odmawiać? Coś w ten deseń. Polega to przede wszystkim na tym, że chłopak po bardzo krótkiej znajomości ( czyli w ogole dziewczyny nie zna ) proponuje jej "związek", a ona nie umie mu odmówić i się zgadza. Lecz ta dziewczyna nie jest taka głupia , żeby chodzić z byle jakim fagasem więc po tygodniu \ dwóch kończy ten związek, ale niestety zostaje to przy niej przez całe życie.
Nie mówię, że mnie nigdy tak się nie przytrafiło, ale ja przynajmniej szybko uczę się na błędach i teraz mam się na baczności. Piszę to tylko dlatego, że ostatnio obserwowałam około 4 pary i tak właśnie to się skończyło. Szkoda patrzeć jak ludzie niszczą siebie oddając po cząsteczce siebie różnym ludziom, a temu jedynemu\jedynej zostaje ogryzek dziurawy jak ser szwajcarski.
I to tylko tyle, chciałam sie podzielić i zapisać to co wymyśliłam... Moje życie uchodzi w tłumie, nie dzieje się nic nadzwyczaj złego ni dobrego więc nie dziele się niczym.
Nie mówię, że mnie nigdy tak się nie przytrafiło, ale ja przynajmniej szybko uczę się na błędach i teraz mam się na baczności. Piszę to tylko dlatego, że ostatnio obserwowałam około 4 pary i tak właśnie to się skończyło. Szkoda patrzeć jak ludzie niszczą siebie oddając po cząsteczce siebie różnym ludziom, a temu jedynemu\jedynej zostaje ogryzek dziurawy jak ser szwajcarski.
I to tylko tyle, chciałam sie podzielić i zapisać to co wymyśliłam... Moje życie uchodzi w tłumie, nie dzieje się nic nadzwyczaj złego ni dobrego więc nie dziele się niczym.
22.02.2011 o godz. 17:07
komentuj (4)
Byłoby tak pięknie gdyby ciało nie odmawiało mi posłuszeństwa... Chciałam spędzić ten weekend na spotkaniach ze znajomymi, trochę odpoczynku. Wyszło inaczej. Wczoraj gdy wychodziłyśmy z Darią ze szkoły przypomniałyśmy sobie, że miałyśmy iść do kina. Poszłyśmy do LO po Adę na chwilę, a potem wpadłam na pomysł odwiedzenia Darii babci, który okazał się bardzo dobry. Częstowała nas czymś co chwilę, chodź sadziła, że nie ma nic do jedzenia. Pff. Posiedziałyśmy trochę w miłej babcinej atmosferze za, którą tak bardzo tęsknie. Widocznie wyczerpałam już swój limit babcinej miłości. Mniejsza. Wyszłyśmy do kina na 19,00 i obejrzałyśmy moim zdaniem lekki thriller. Wyszłyśmy z kina o 20,40 i poszłyśmy na autobus. Fuj, spotkałyśmy "ej seksi" i przywitał się ze mną buziakiem w policzek. Nienawidzę go.
Przyszłam do domu i usłyszałam tylko zażalenia i czepianie się mojego ojca o wszystko i jeszcze więcej. Zaczęłam głośno płakać, bo to najlepsze co mogłam zrobić. Już tego wszystkiego było dla mnie za dużo, a płacz mnie bardzo uwalnia od stresu... Sama szkoła dała mi wielkiego kopa. Tylem ludzi niby to z sympatii dręczących mnie, tyle krzywych spojrzeń z oczu tych małoletnich dziwek. Właśnie dlatego kocham płacz, bo teraz mam wspaniały humor i może znajdę jeszcze siłę na spotkanie z Domczą.
I już się nie odchudzam. Jem teraz wszystko co popadnie i dzięki temu chudnę. Widocznie jestem inna niż wszyscy. Wszystko się w miarę ułożyło, a w szkole nie potrafię nic zmienić.
Przyszłam do domu i usłyszałam tylko zażalenia i czepianie się mojego ojca o wszystko i jeszcze więcej. Zaczęłam głośno płakać, bo to najlepsze co mogłam zrobić. Już tego wszystkiego było dla mnie za dużo, a płacz mnie bardzo uwalnia od stresu... Sama szkoła dała mi wielkiego kopa. Tylem ludzi niby to z sympatii dręczących mnie, tyle krzywych spojrzeń z oczu tych małoletnich dziwek. Właśnie dlatego kocham płacz, bo teraz mam wspaniały humor i może znajdę jeszcze siłę na spotkanie z Domczą.
I już się nie odchudzam. Jem teraz wszystko co popadnie i dzięki temu chudnę. Widocznie jestem inna niż wszyscy. Wszystko się w miarę ułożyło, a w szkole nie potrafię nic zmienić.


