Znalezione zdjęcia dla ferie zimowe.:
Brak.
Znalezione filmy dla ferie zimowe.:
Brak.
Wróciłam. Byłam jeden dzień krócej i musiałam sama dojechać. To była najgorsza droga w moim życiu. Na samym początku o mało co nie spóźniłam się na autobus. dalej jechałam pierwsze 2,5 godz. spokojnie od póki ( dokładnie nie wiem jak to było , bo moje uszy miały słuchawki w sobie) nie nastąpił wypadek i coś w nas stuknęło i musieliśmy czekać godz. na drugi autobus. W tym drugim był tłum ludzi i trzeba było się ciskac z obcymi czego bardzo nie lubię. Jakoś dojechałam do Gdańska. Moje dwie torby , które ciągnąc wyglądałam jak Pudzian na spacerku farmera ( czy coś takiego) i tak sobie z nimi szłam na pierwszy przystanek. Dziewczyny zadzwoniły do ,mnie , że nie mogą mnie odebrać i radź sobie sama... Pf... Nic nie łapałam z tych rozkładów to pytałam gdzie będzie podjeżdżać dziesiątka w która kazały mi wsiać i wskazali mi drogę. Na druga stronę ulicy trzeba było podziemiem . Kurna. Chyba 10 razy wychodziłam nie tym wejściem co trzeba i latałam z tymi walizkami. Myślałam ,że mi ręce urwie. W końcu podjechała jakaś 10 to do niej wsiadłam. Jechałam dobre 15 min. i jakiś facet mi mówi , że to nie w tą stronę jade. BOŻE ! Przysiadłam już na chodniku na chwilę i zaczęłam się modlić, żebym bym nie zemdlała , bo jeszcze fakt , że łaziła za mną 39cio stopniowa gorączka. Potem już jakoś poszło , bo zauważyłam znajome twarze ze zlotu czyli dziewczyny wracające z centrum pewnie z obiadu. Podczepiłam się pod nie i jakoś dotarłam. Oh. cudowny widok tych wszystkim milusińskich ludzików i moich zwalonych przydupasów <3 Nie no nie miałam na co narzekać tylko nie mogłam znaleźć swoich. No i jak wrócili to już tak sobie żyłyśmy razem i było cudownie. Wszystkie koncerty 'kawy' warsztaty i wykłady bardzo interesujące i budujące C: Wszystko było by pięknie gdyby nie to , ze czułam się okropnie i kasłałam. Mój pożyczony materac okazał się malusieńką katastrofą. Myślałam ,ze tylko przepuszcza lekko powietrze, a on miał perfidną dziurę więc w połowie nocy spałam już na podłodze. I tak dwa dni. A trzeciego to na owym materacu spałyśmy w 5 i po kolei się zmieniałyśmy kto trzyma dziurkę , bo taśma jej nie łapała. Ból pleców był. Ostatniego dnia dałam prezent Janowi zaległy od roku , ale kazałam otworzyć dopiero w domu ,bo dziewczyny by się na niego rzuciły i nie było by super. O 00:00 dostałam sms'a , ze fajny. To się cieszyłam C: Przed wyjazdem poszliśmy spędzić bardzo miłe 2 godziny w KFC , a potem wspaniała i miła droga. Najpierw słuchałam tych małych ciotek 'Fanki Hanki Montanki club'. A potem gadałam z Sarą z Olsztyna więc wysiadała wcześniej. Zdążyłam ją tylko ostrzec przed pewnym lovelaskiem, który wcześniej polował na mnie. Prawdopodobnie uratowałam jej życie. HA ! Jak wysiadła to wbiłam do Mirasa i też bardzo fajnie się gadało. Opowiedział mi jak to było z jego wieeelką miłością Emilką, a mi się łezka tylko kręciła. Od razu wiedzieli ,ze sa dla siebie i po 15 dniach znajomości już planują wspólne życie, ślub mieszkanie. Z boku może to wyglądać dziwnie ,ale na prawdę są jak dwie połówki wspaniałej całości :) Ten zlot był inny od wszystkich , bo chyba więcej czasu starałam się poświęcić Bogu , niż znajomym. Wróciłam w końcu i trochę na wejściu się załamałam znów widząc ten widok mojej dziwnej rodzinki i zachciało mi się płakać, że chcę się cofnąć i tam wrócić... Ale wzięłam głęboki oddech i dalej będę stawiała czoło codzienności. Teraz odpoczywam przy Karen Elson i jem żelki. To będzie nudny tydzień , gdyż Daria dziś pojechała na Śląsk, a Pola dalej siedzi w Gdańsku to dwie moje ukochane mniej. : ) Ale sponio, mam jeszcze inne plany !
Może się wydawać, że trochę dużo napisałam , ale wcale wszystkiego nie opisałam , bo ręce już mnie bolą. Na prawdę było wiele szczegółów warte uwagi , ale je zostawię wyłącznie dla siebie :) Trochę tęskniłam za tym blożkiem ,bo tylko jemu mogę się wypłakać i wcale nie komentuje tego co mowię ^
ZACZYNAMY FERIE !
Może się wydawać, że trochę dużo napisałam , ale wcale wszystkiego nie opisałam , bo ręce już mnie bolą. Na prawdę było wiele szczegółów warte uwagi , ale je zostawię wyłącznie dla siebie :) Trochę tęskniłam za tym blożkiem ,bo tylko jemu mogę się wypłakać i wcale nie komentuje tego co mowię ^
ZACZYNAMY FERIE !
24.01.2011 o godz. 15:22
komentuj (2)


