Oww. Głupie rodzinne zamieszanie.
Nic mi się dziś nie chciało. Po wczorajszym było dużo sprzątania wiec na nic były moje wymówki , że boli mnie głowa. Zasuwałam od rana jakbym miała wiatraczek w tyłku, a w nagrodę musiałam jechać z nimi do dziadków. Jak zwykle obleśny dziadzio mnie wycałował, a Gabryś zaciągnął mnie do gry w kulki i chińczyka. Łuhu.
Moje plany sylwestrowe beznadziejnie się skomplikowały. Nie chcę do Kętrzyna. Moja nadzieja w Domczy. Byłoby cudownie ♥.
Ta przerwa Świąteczna przecieka mi wręcz przez palce, każdego dnia muszę coś zrobić i nie czuje leniwego czasu, który chciałabym mieć o,o
Nic mi się dziś nie chciało. Po wczorajszym było dużo sprzątania wiec na nic były moje wymówki , że boli mnie głowa. Zasuwałam od rana jakbym miała wiatraczek w tyłku, a w nagrodę musiałam jechać z nimi do dziadków. Jak zwykle obleśny dziadzio mnie wycałował, a Gabryś zaciągnął mnie do gry w kulki i chińczyka. Łuhu.
Moje plany sylwestrowe beznadziejnie się skomplikowały. Nie chcę do Kętrzyna. Moja nadzieja w Domczy. Byłoby cudownie ♥.
Ta przerwa Świąteczna przecieka mi wręcz przez palce, każdego dnia muszę coś zrobić i nie czuje leniwego czasu, który chciałabym mieć o,o
25.12.2010 o godz. 20:46
komentuj (1)
Jeeej. Jestem już po. Po paru dniach ciężkiej pracy. Łącznie z dzisiejszym dniem. To była bardzo mała , skromna wigilia , ale dzięki temu mogłam napawać się wspaniałym spokojem, którego w takich chwilach potrzebuje. Tylko nasza czwórka co na początku mnie martwiło, ale było okej. Szkoda mi tylko ,że już wyrosłam z tej "magii świąt" i nie biegnę do rodziców łóżka rano krzycząc " Święta!" tylko budzę się ze świadomością, że trzeba pracować. Przekwitam. Od rodziców na święta chciałam jedynie pieniędzy by w styczniu kupić sobie coś ładnego w Gdańsku ♥.
Wstawię parę zdjęć i kolędę ,a co C:
Wstawię parę zdjęć i kolędę ,a co C:
Tagi:
X-mas.



