Znalezione filmy dla Domcza ♥:
Brak.
Mój nowy , cudowny członek rodziny.
Mała Domcza :
Mała Domcza :
Tagi:
Domcza ♥
12.03.2011 o godz. 17:54
komentuj (1)
Oww. Głupie rodzinne zamieszanie.
Nic mi się dziś nie chciało. Po wczorajszym było dużo sprzątania wiec na nic były moje wymówki , że boli mnie głowa. Zasuwałam od rana jakbym miała wiatraczek w tyłku, a w nagrodę musiałam jechać z nimi do dziadków. Jak zwykle obleśny dziadzio mnie wycałował, a Gabryś zaciągnął mnie do gry w kulki i chińczyka. Łuhu.
Moje plany sylwestrowe beznadziejnie się skomplikowały. Nie chcę do Kętrzyna. Moja nadzieja w Domczy. Byłoby cudownie ♥.
Ta przerwa Świąteczna przecieka mi wręcz przez palce, każdego dnia muszę coś zrobić i nie czuje leniwego czasu, który chciałabym mieć o,o
Nic mi się dziś nie chciało. Po wczorajszym było dużo sprzątania wiec na nic były moje wymówki , że boli mnie głowa. Zasuwałam od rana jakbym miała wiatraczek w tyłku, a w nagrodę musiałam jechać z nimi do dziadków. Jak zwykle obleśny dziadzio mnie wycałował, a Gabryś zaciągnął mnie do gry w kulki i chińczyka. Łuhu.
Moje plany sylwestrowe beznadziejnie się skomplikowały. Nie chcę do Kętrzyna. Moja nadzieja w Domczy. Byłoby cudownie ♥.
Ta przerwa Świąteczna przecieka mi wręcz przez palce, każdego dnia muszę coś zrobić i nie czuje leniwego czasu, który chciałabym mieć o,o
No więc od dwóch dni już jestem z Darią w klasie. Dnia w którym mnie przepisali poszłam do niej na bodajże 4-5 lekcji? Pierwsze wrażenie było takie, że chciało mi się płakać. Cały dzień był do końca nijaki . Za to wczoraj i dzisiaj było bardziej satysfakcjonujące. Wszystko zaczyna się układać.
Tylko martwię się Hanią. Czy na prawdę ignorowanie pierwszego dnia zaczepek i prób rozmowy jest podłe i nie miłe? Nigdy jeszcze nikogo nie dręczyłam i nie mam zamiaru, ponieważ wiem jak czuję się taka osoba, gdyż jestem nią. Na geografii siedząca z Hanią Gabrysia ciągle spoglądała na mnie i Darię i gadała coś do siebie. Miałam ochotę dać jej kablem po oczach, ale powstrzymałam się, bo nie byłam pewna jej intencji spoglądania w moją stronę. Może po prostu mnie obserwowała. Mniejsza o nią. Gorsze jest to, że na historii Patryk usiadł koło mnie i zaczepiając mnie ciągle mówił jakie to piękne mam oczy. Jeszcze go mi do szczęścia brakuje. Pffcio.
Świetnie chodzi się do szkoły z Dominiką. Super patrzy się jak jej nastrój może zmienić się w ciągu jednej sekundy. Najpierw prowadzimy rozmowę o uczuciach wyższych tym co jest bardzo 'zuego' w naszych życiach, a potem są sport, zabawa oraz gry.
Wczoraj siedziałam u Darii do 20,00. Tak świetnie się czułam. Przede wszystkim dzięki temu, że poczułam się jak w dzieciństwie... "Stara miłość nie rdzewieje". Przypomniałam sobie o naszych wybrykach i wszystkich tajnych sprawach jakie prowadziłyśmy. Taki klimat jakbym była u siebie w domu... Tylko plus bardzo ważna osoba.
Weszłam z głupiej ciekawości ostatnio na bloga Magdy. Pisała coś o tym, że jest być może hipokrytką. Jest, ja też jestem, wszyscy jesteśmy tylko niektórzy w większym stopniu. Najbardziej Ci, którzy nie potrafią się do tego przyznać.
Moje spostrzeżenie po dziś jest takie, że nawet w szkole i po niej jestem w miarę szczęśliwa... Nawet po mimo zmęczenia, a jak wchodzę do internetu od razu wszystkiego mi się odechciewa i psuje mi się humor. Ale i tak będę wchodzić, lubię to. Jestem masochistką. Głupie pudło, a robi z ludźmi tyle różnych rzeczy. Niektórzy nawet potrafią ułożyć sobie z tym pudłem życie... ( bez nazwisk )
Czasy są przerażające, a ja staram się tylko w nich odnaleźć. Medium nie jestem, każdemu nie dogodzę.
Tylko martwię się Hanią. Czy na prawdę ignorowanie pierwszego dnia zaczepek i prób rozmowy jest podłe i nie miłe? Nigdy jeszcze nikogo nie dręczyłam i nie mam zamiaru, ponieważ wiem jak czuję się taka osoba, gdyż jestem nią. Na geografii siedząca z Hanią Gabrysia ciągle spoglądała na mnie i Darię i gadała coś do siebie. Miałam ochotę dać jej kablem po oczach, ale powstrzymałam się, bo nie byłam pewna jej intencji spoglądania w moją stronę. Może po prostu mnie obserwowała. Mniejsza o nią. Gorsze jest to, że na historii Patryk usiadł koło mnie i zaczepiając mnie ciągle mówił jakie to piękne mam oczy. Jeszcze go mi do szczęścia brakuje. Pffcio.
Świetnie chodzi się do szkoły z Dominiką. Super patrzy się jak jej nastrój może zmienić się w ciągu jednej sekundy. Najpierw prowadzimy rozmowę o uczuciach wyższych tym co jest bardzo 'zuego' w naszych życiach, a potem są sport, zabawa oraz gry.
Wczoraj siedziałam u Darii do 20,00. Tak świetnie się czułam. Przede wszystkim dzięki temu, że poczułam się jak w dzieciństwie... "Stara miłość nie rdzewieje". Przypomniałam sobie o naszych wybrykach i wszystkich tajnych sprawach jakie prowadziłyśmy. Taki klimat jakbym była u siebie w domu... Tylko plus bardzo ważna osoba.
Weszłam z głupiej ciekawości ostatnio na bloga Magdy. Pisała coś o tym, że jest być może hipokrytką. Jest, ja też jestem, wszyscy jesteśmy tylko niektórzy w większym stopniu. Najbardziej Ci, którzy nie potrafią się do tego przyznać.
Moje spostrzeżenie po dziś jest takie, że nawet w szkole i po niej jestem w miarę szczęśliwa... Nawet po mimo zmęczenia, a jak wchodzę do internetu od razu wszystkiego mi się odechciewa i psuje mi się humor. Ale i tak będę wchodzić, lubię to. Jestem masochistką. Głupie pudło, a robi z ludźmi tyle różnych rzeczy. Niektórzy nawet potrafią ułożyć sobie z tym pudłem życie... ( bez nazwisk )
Czasy są przerażające, a ja staram się tylko w nich odnaleźć. Medium nie jestem, każdemu nie dogodzę.
O Domczaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Dziękuję , że pomogłaś mi odreagować stres. <pokłon> Mogło to wszystko z boku wyglądać dziwacznie, ale i tak tylko czaderrrsko. Jak wróciłam do domu po 20.00 zostało mi już tylko oglądanie filmu z dżakiczanem. Dziś nic mi się nie chciało. Nawet iść do kościoła. Przepraszam Panie Boże. I oczywiście nie robiłąm nic tylko oglądałam od 9,00 do 12,30 filmy edukacyjne. Przez resztę dnia nie chce już nic robić. Nawet nie umyłam włosów. <wstyd> I super cooolio , że sprzedałam książki, które używać będziemy także w tym roku. Tata mnie zabił.
Usunęłam hasło. Bo właściwie po co mi one skoro osoby,które mają tego nie czytać i tak umieją obchodzić hasło nawet gdybym je zmieniła.
Przede mną ciężka decyzja. Ponieważ Darii nie przepisali do mojej klasy jest mi bardzo źle, acz jest możliwość, żebym to ja była w jej klasie. Matko. Jak mi ciężko się zdecydować. Panią od polskiego ma lepszą , ale co z tego jak z matematyki gorszą. Lubię swoją klasę , ale lubię też Darię... Nienawidzę za to " funclubu Bożeny" jak i też Białego. Jestem przekonana, że wybiorę źle, ale takie życie...
Po raz setny w życiu zaczynam wszystko na nowo. Już prawie nie pamiętam tego co było i żyje z dnia na dzień. Wybrałam już nawet szkołę do której udam się po gimnazjum.
Usunęłam hasło. Bo właściwie po co mi one skoro osoby,które mają tego nie czytać i tak umieją obchodzić hasło nawet gdybym je zmieniła.
Przede mną ciężka decyzja. Ponieważ Darii nie przepisali do mojej klasy jest mi bardzo źle, acz jest możliwość, żebym to ja była w jej klasie. Matko. Jak mi ciężko się zdecydować. Panią od polskiego ma lepszą , ale co z tego jak z matematyki gorszą. Lubię swoją klasę , ale lubię też Darię... Nienawidzę za to " funclubu Bożeny" jak i też Białego. Jestem przekonana, że wybiorę źle, ale takie życie...
Po raz setny w życiu zaczynam wszystko na nowo. Już prawie nie pamiętam tego co było i żyje z dnia na dzień. Wybrałam już nawet szkołę do której udam się po gimnazjum.
Dziś balujemy u Dominika ... Mam jeszcze z godzinkę to mogę walnąć notatkę . Nie mogę się doczekać kiedy Doczma wróci . Znów się poszwendać po całym Mrągowie i robić wszystko , bo nie wiem jak nazwać to co robimy . Z jednej strony jestem cholernie zła , gdyż Olcia super ekstra mądra zgrywała mi pliki na płyty . I co ? Połowy nie mam . Kusza. Tyle pamiątek po raz któryś poszło się... spać . Ale to nie koniec , poprawia mi tylko humor duma z samej siebie . Daria nie chciała iść na bibkę, a tak nie mogło być. Więc mój genialny umysł się zbuntował i też nie chciał iść ,a takim oto sposobem idziemy obydwie XD . hihihihiihihhiihihiihih .Szantaż rządzi . Tylko bez nocki , gdyż mój tatuś nie zgodził się na to , abym ja taka młoda niewiasta spała w jednym poniszczeniu z chłopcami : O Oh. Święta racja ... Przecież mogą mnie zgwałcić . ( WTF o,O ) No i z decyzją mojego ojca wyszło ,że dziewczyny też nie nocują , ponieważ jesteśmy takim łańcuszkiem więc jak jeden ząbek wypada , cały się pieprzy .
A wczoraj było super . Na początku chodziłyśmy po mieście w poszukiwaniu prezentu dla Dominiczka . Wystarczył nam jeden sklep . Kupiłyśmy w miarę dużego misia , a do niego ubranka dla niemowlęcia i super pro elo buty XD Wygląda czadersko . Potem poszłyśmy do Darii i uczyłyśmy Jakuba jeździć na rowerze . Ah, jestem wspaniałą nauczycielką XD Dzięki mnie przejechał , aż dwie sekundy : > A przy dalszym staraniu jego siostry będzie śmigał na tym swoim bmx'ie XD. Potem zadzwonili do nas chłopcy i poszliśmy się bujać XD Uczyłam się jeździć na jednym kole. łuhuł .
ah, no i imprezy w Marcinkowie nie będzie . Jan ma poprawkę , akurat kiedy nam pasuje . Cóż , może zrobimy jakąś sami tylko , że nie świętując jego urodziny . Umówiliśmy się w Olsztynie do kina to git , dam mu tam prezent , który zakupiłam już dawno w Krakowie : > Tylko teraz już wiem , że znów coś do mnie czuje . Źle mi z tym . Tak bardzo go lubię , a to wszystko psuje . Nawet , gdyby tu był to nic by z tego nie wynikało . Przecież ja nie potrzebuje osoby do ściskania za rączkę i chodzenia na spacery . Od spacerów mam przyjaciół ... Pf, no źle mi .
Ehcio , moja dieta to jakiś nie wypał . Staram się , staram się... A tu idziemy do babci Darii , a ona nam daje gofry i ciasta z kremem o,o A co najgorsze nie przyjmuje zbytniej odmowy . A później mam ochotę zwrócić to co zjadłam , a to ,że mam zbyt słabą wolę to nie jem nic, przynajmniej w domu jak moge , bo w domu nikt we mnie nie wmusza. Tylko potem się na mnie wydzierają i podstawiają fast foody pod nos . Uh , nienawidzę ich .Ale dam z siebie wszystko XD.
A hasło zmieniłam , bo Dawid , który za znajomość hasła miał upiec mi ciastka, a nie zrobił tego , to zmieniam do odwołania [ czyt. do upieczenia XD ]
Idę się teraz wypindrzyć przed lustrem .
A tu 2 zdjęcia z poprzedniego ogniska , które uwielbiam . :
A wczoraj było super . Na początku chodziłyśmy po mieście w poszukiwaniu prezentu dla Dominiczka . Wystarczył nam jeden sklep . Kupiłyśmy w miarę dużego misia , a do niego ubranka dla niemowlęcia i super pro elo buty XD Wygląda czadersko . Potem poszłyśmy do Darii i uczyłyśmy Jakuba jeździć na rowerze . Ah, jestem wspaniałą nauczycielką XD Dzięki mnie przejechał , aż dwie sekundy : > A przy dalszym staraniu jego siostry będzie śmigał na tym swoim bmx'ie XD. Potem zadzwonili do nas chłopcy i poszliśmy się bujać XD Uczyłam się jeździć na jednym kole. łuhuł .
ah, no i imprezy w Marcinkowie nie będzie . Jan ma poprawkę , akurat kiedy nam pasuje . Cóż , może zrobimy jakąś sami tylko , że nie świętując jego urodziny . Umówiliśmy się w Olsztynie do kina to git , dam mu tam prezent , który zakupiłam już dawno w Krakowie : > Tylko teraz już wiem , że znów coś do mnie czuje . Źle mi z tym . Tak bardzo go lubię , a to wszystko psuje . Nawet , gdyby tu był to nic by z tego nie wynikało . Przecież ja nie potrzebuje osoby do ściskania za rączkę i chodzenia na spacery . Od spacerów mam przyjaciół ... Pf, no źle mi .
Ehcio , moja dieta to jakiś nie wypał . Staram się , staram się... A tu idziemy do babci Darii , a ona nam daje gofry i ciasta z kremem o,o A co najgorsze nie przyjmuje zbytniej odmowy . A później mam ochotę zwrócić to co zjadłam , a to ,że mam zbyt słabą wolę to nie jem nic, przynajmniej w domu jak moge , bo w domu nikt we mnie nie wmusza. Tylko potem się na mnie wydzierają i podstawiają fast foody pod nos . Uh , nienawidzę ich .Ale dam z siebie wszystko XD.
A hasło zmieniłam , bo Dawid , który za znajomość hasła miał upiec mi ciastka, a nie zrobił tego , to zmieniam do odwołania [ czyt. do upieczenia XD ]
Idę się teraz wypindrzyć przed lustrem .
A tu 2 zdjęcia z poprzedniego ogniska , które uwielbiam . :







