Dziś balujemy u Dominika ... Mam jeszcze z godzinkę to mogę walnąć notatkę . Nie mogę się doczekać kiedy Doczma wróci . Znów się poszwendać po całym Mrągowie i robić wszystko , bo nie wiem jak nazwać to co robimy . Z jednej strony jestem cholernie zła , gdyż Olcia super ekstra mądra zgrywała mi pliki na płyty . I co ? Połowy nie mam . Kusza. Tyle pamiątek po raz któryś poszło się... spać . Ale to nie koniec , poprawia mi tylko humor duma z samej siebie . Daria nie chciała iść na bibkę, a tak nie mogło być. Więc mój genialny umysł się zbuntował i też nie chciał iść ,a takim oto sposobem idziemy obydwie XD . hihihihiihihhiihihiihih .Szantaż rządzi . Tylko bez nocki , gdyż mój tatuś nie zgodził się na to , abym ja taka młoda niewiasta spała w jednym poniszczeniu z chłopcami : O Oh. Święta racja ... Przecież mogą mnie zgwałcić . ( WTF o,O ) No i z decyzją mojego ojca wyszło ,że dziewczyny też nie nocują , ponieważ jesteśmy takim łańcuszkiem więc jak jeden ząbek wypada , cały się pieprzy .
A wczoraj było super . Na początku chodziłyśmy po mieście w poszukiwaniu prezentu dla Dominiczka . Wystarczył nam jeden sklep . Kupiłyśmy w miarę dużego misia , a do niego ubranka dla niemowlęcia i super pro elo buty XD Wygląda czadersko . Potem poszłyśmy do Darii i uczyłyśmy Jakuba jeździć na rowerze . Ah, jestem wspaniałą nauczycielką XD Dzięki mnie przejechał , aż dwie sekundy : > A przy dalszym staraniu jego siostry będzie śmigał na tym swoim bmx'ie XD. Potem zadzwonili do nas chłopcy i poszliśmy się bujać XD Uczyłam się jeździć na jednym kole. łuhuł .
ah, no i imprezy w Marcinkowie nie będzie . Jan ma poprawkę , akurat kiedy nam pasuje . Cóż , może zrobimy jakąś sami tylko , że nie świętując jego urodziny . Umówiliśmy się w Olsztynie do kina to git , dam mu tam prezent , który zakupiłam już dawno w Krakowie : > Tylko teraz już wiem , że znów coś do mnie czuje . Źle mi z tym . Tak bardzo go lubię , a to wszystko psuje . Nawet , gdyby tu był to nic by z tego nie wynikało . Przecież ja nie potrzebuje osoby do ściskania za rączkę i chodzenia na spacery . Od spacerów mam przyjaciół ... Pf, no źle mi .
Ehcio , moja dieta to jakiś nie wypał . Staram się , staram się... A tu idziemy do babci Darii , a ona nam daje gofry i ciasta z kremem o,o A co najgorsze nie przyjmuje zbytniej odmowy . A później mam ochotę zwrócić to co zjadłam , a to ,że mam zbyt słabą wolę to nie jem nic, przynajmniej w domu jak moge , bo w domu nikt we mnie nie wmusza. Tylko potem się na mnie wydzierają i podstawiają fast foody pod nos . Uh , nienawidzę ich .Ale dam z siebie wszystko XD.
A hasło zmieniłam , bo Dawid , który za znajomość hasła miał upiec mi ciastka, a nie zrobił tego , to zmieniam do odwołania [ czyt. do upieczenia XD ]
Idę się teraz wypindrzyć przed lustrem .
A tu 2 zdjęcia z poprzedniego ogniska , które uwielbiam . :
A wczoraj było super . Na początku chodziłyśmy po mieście w poszukiwaniu prezentu dla Dominiczka . Wystarczył nam jeden sklep . Kupiłyśmy w miarę dużego misia , a do niego ubranka dla niemowlęcia i super pro elo buty XD Wygląda czadersko . Potem poszłyśmy do Darii i uczyłyśmy Jakuba jeździć na rowerze . Ah, jestem wspaniałą nauczycielką XD Dzięki mnie przejechał , aż dwie sekundy : > A przy dalszym staraniu jego siostry będzie śmigał na tym swoim bmx'ie XD. Potem zadzwonili do nas chłopcy i poszliśmy się bujać XD Uczyłam się jeździć na jednym kole. łuhuł .
ah, no i imprezy w Marcinkowie nie będzie . Jan ma poprawkę , akurat kiedy nam pasuje . Cóż , może zrobimy jakąś sami tylko , że nie świętując jego urodziny . Umówiliśmy się w Olsztynie do kina to git , dam mu tam prezent , który zakupiłam już dawno w Krakowie : > Tylko teraz już wiem , że znów coś do mnie czuje . Źle mi z tym . Tak bardzo go lubię , a to wszystko psuje . Nawet , gdyby tu był to nic by z tego nie wynikało . Przecież ja nie potrzebuje osoby do ściskania za rączkę i chodzenia na spacery . Od spacerów mam przyjaciół ... Pf, no źle mi .
Ehcio , moja dieta to jakiś nie wypał . Staram się , staram się... A tu idziemy do babci Darii , a ona nam daje gofry i ciasta z kremem o,o A co najgorsze nie przyjmuje zbytniej odmowy . A później mam ochotę zwrócić to co zjadłam , a to ,że mam zbyt słabą wolę to nie jem nic, przynajmniej w domu jak moge , bo w domu nikt we mnie nie wmusza. Tylko potem się na mnie wydzierają i podstawiają fast foody pod nos . Uh , nienawidzę ich .Ale dam z siebie wszystko XD.
A hasło zmieniłam , bo Dawid , który za znajomość hasła miał upiec mi ciastka, a nie zrobił tego , to zmieniam do odwołania [ czyt. do upieczenia XD ]
Idę się teraz wypindrzyć przed lustrem .
A tu 2 zdjęcia z poprzedniego ogniska , które uwielbiam . :
Tagi:
B-day.
codzienność.
Domcza ♥
fuck.
holidays .
I HATE YOU MOM & DAD !
KICZ_PART.
kutomunty żyją .
ognisko.
pare kilo mniej .
13.08.2010 o godz. 14:15
komentuj (0)
Piątek, Sobota - Spotkałam się w końcu z moim lovelaskiem Domczą ♥ i było super czadersko . Sucho pokaż jak mnie kochasz XD
& Country Rarh ! xD ( Ola , Asia , Dominik, Robert , Krzysiek , Patryk wielbię Was + wszystkich słit miłych pijaczków ♥ i trochę Madży. i torchę Hani , Dawida i Katarzyny C: )
Niedziela .
Wstałam rano ze świadomością , że wszystko mnie boli, chcę odespać i nigdzie się dzisiaj nie wybieram... No to sobie odespałam ... od samego rana pod moim domem jeździli te debile swoimi coolio autkami i palili gumę co nie dało mi spać ... Wkurzyłam się i wstałam . Po jakimś czasie przypomniłam sobie , że jednak jestem umówiona ... Spotkałam się w końcu z moją pierwszą przyjaciółką... Fajnie było powspominać . Posiedziałyśmy u niej obgadując wszystkie gwiazdy , książki i ludzi . Pospacerowałyśmy obwodnicą z jej psem i na prawdę sądziłam , że będzie drętwo , że to jednak już mało mi bliska osoba. Cóż, myliłam się , bo czułam się swobodniej niż przy niektórych ludziach , którzy otaczają mnie na codzień . Tylko , że dowiedziałam się , że jej babcia jak i moja od niedawna nie żyje ... Dziwnie było o tym myśleć , że połowy naszego wspólnego dzieciństwa już nie ma ... Aż zrobiło się nam żal tego , że tak tego nie doceniłyśmy ... Chcę mieć 8 lat ! W tyg. umówiłyśmy się na basen. Mam nadzieję , że wypali C: Teraz emosuję się w domu i jest mi z tym supcio . Jan ma urodziny więc cieszę się razem z nim i zastanawiam sie kiedy impreza c:
20:06
Wow! Biegałam ! Dużo biegałam ! Czuję się super . Jestem dresem . Od dziś ostro się za siebie biorę, bo nie mogę już na siebie patrzeć .
& Country Rarh ! xD ( Ola , Asia , Dominik, Robert , Krzysiek , Patryk wielbię Was + wszystkich słit miłych pijaczków ♥ i trochę Madży. i torchę Hani , Dawida i Katarzyny C: )
Niedziela .
Wstałam rano ze świadomością , że wszystko mnie boli, chcę odespać i nigdzie się dzisiaj nie wybieram... No to sobie odespałam ... od samego rana pod moim domem jeździli te debile swoimi coolio autkami i palili gumę co nie dało mi spać ... Wkurzyłam się i wstałam . Po jakimś czasie przypomniłam sobie , że jednak jestem umówiona ... Spotkałam się w końcu z moją pierwszą przyjaciółką... Fajnie było powspominać . Posiedziałyśmy u niej obgadując wszystkie gwiazdy , książki i ludzi . Pospacerowałyśmy obwodnicą z jej psem i na prawdę sądziłam , że będzie drętwo , że to jednak już mało mi bliska osoba. Cóż, myliłam się , bo czułam się swobodniej niż przy niektórych ludziach , którzy otaczają mnie na codzień . Tylko , że dowiedziałam się , że jej babcia jak i moja od niedawna nie żyje ... Dziwnie było o tym myśleć , że połowy naszego wspólnego dzieciństwa już nie ma ... Aż zrobiło się nam żal tego , że tak tego nie doceniłyśmy ... Chcę mieć 8 lat ! W tyg. umówiłyśmy się na basen. Mam nadzieję , że wypali C: Teraz emosuję się w domu i jest mi z tym supcio . Jan ma urodziny więc cieszę się razem z nim i zastanawiam sie kiedy impreza c:
20:06
Wow! Biegałam ! Dużo biegałam ! Czuję się super . Jestem dresem . Od dziś ostro się za siebie biorę, bo nie mogę już na siebie patrzeć .
Świetnie ktoś połączył : D
A więc taczko.
Wesela nie będe opisywać, ponieważ gdy zacznę sobie to przypominać... to mi się przypomni wszystko. Chce pamiętać tylko to , że świetnie się tańczyło , gadało z Kevinem , strzelało fotki z rodzinką i biło bruderszafty ze wszystkimi po kolei .
Dziś dzień pospolity. Rano obudziły mnie chimery Julii . Wstałam, wykąpałam się i poszłam z Miłoszem na miasto szybko poszukać jakiegoś ciekawego prezentu dla Adrianny. Oczywiście nie mogło być inaczej tylko wybraliśmy się do księgarni i kupiłam jej III cz. sagi Pamiętniki Wampirów : " Szał " , gdyż wiedziałam , że to uwielbia , a ja nie mam pomysłów. No i zrobiłam oczywiście kartkę od serca i wsadziłam jeszcze baranka . Miałam jeszcze dużo energii to wzięłam książkę pod pachę i Julkę na wspaniały słoneczny spacer. Próbowałyśmy poderwać jakiegoś kolesia to było ciężko , ale jak tylko Julia zaczęła się śmiać to nawet się do nas uśmiechnął . Jee... podryw na dziecko : D Jak wyruszyłam ponownie z domu Ada czekała już na dole z dziećmi , bo sąsiadce zaciął się klucz od domu. Jak już drzwi się odblokowały to poszłyśmy . Na dobry początek szejki truskawkowe i otwieranie prezentu . Następnie wybierałyśmy farbę do włosów w drogerii . Później do księgarni i kupiłyśmy jakiś dobry kryminał , a jeszcze później poszłyśmy kupić leginsy ,a na przed-koniec na żarcie do Lazanii , a na koniec na molo poczytać głupie pisemka dla głupich nastolatek . Słicio.
Jutro planuję spotkać się z jakże zaniedbaną przeze mnie Magdaleną . No i jutro już opuszczą mnie Jakubowscy ; chlip ;
A więc taczko.
Wesela nie będe opisywać, ponieważ gdy zacznę sobie to przypominać... to mi się przypomni wszystko. Chce pamiętać tylko to , że świetnie się tańczyło , gadało z Kevinem , strzelało fotki z rodzinką i biło bruderszafty ze wszystkimi po kolei .
Dziś dzień pospolity. Rano obudziły mnie chimery Julii . Wstałam, wykąpałam się i poszłam z Miłoszem na miasto szybko poszukać jakiegoś ciekawego prezentu dla Adrianny. Oczywiście nie mogło być inaczej tylko wybraliśmy się do księgarni i kupiłam jej III cz. sagi Pamiętniki Wampirów : " Szał " , gdyż wiedziałam , że to uwielbia , a ja nie mam pomysłów. No i zrobiłam oczywiście kartkę od serca i wsadziłam jeszcze baranka . Miałam jeszcze dużo energii to wzięłam książkę pod pachę i Julkę na wspaniały słoneczny spacer. Próbowałyśmy poderwać jakiegoś kolesia to było ciężko , ale jak tylko Julia zaczęła się śmiać to nawet się do nas uśmiechnął . Jee... podryw na dziecko : D Jak wyruszyłam ponownie z domu Ada czekała już na dole z dziećmi , bo sąsiadce zaciął się klucz od domu. Jak już drzwi się odblokowały to poszłyśmy . Na dobry początek szejki truskawkowe i otwieranie prezentu . Następnie wybierałyśmy farbę do włosów w drogerii . Później do księgarni i kupiłyśmy jakiś dobry kryminał , a jeszcze później poszłyśmy kupić leginsy ,a na przed-koniec na żarcie do Lazanii , a na koniec na molo poczytać głupie pisemka dla głupich nastolatek . Słicio.
Jutro planuję spotkać się z jakże zaniedbaną przeze mnie Magdaleną . No i jutro już opuszczą mnie Jakubowscy ; chlip ;
Niedziela .
Świetny dzień. Rano umówiłam się z Magdą na sesjei podreptałyśmy nad dzwon w Marcinkowie . Było przyjemnie. Następnie poszłyśmy do niej obejrzeć końcówkę" sok z żuka ". itd. Jak wracałam do domu dostałam telefon od Darii czy się spotkamy wiec się spotkałyśmy pomimo mojego wykończenia i poszłyśmy to tu to tam i do Oli i Artura. : D Gdy Daria nas opuściła biłam się z Arturem , a potem haziuziuziu. :>
Poniedziałek .
Pogadałam z mamą o możliwości nie udania się do szkoły i tak też zrobiłam , bo nie miała nic przeciwko. Następnie po wykąpaniu się ruszyłam na " urodziny Domczy" . Na Dobry początek zjadłyśmy ogromniastą pizze w Benq, a następnie poszłyśmy do Igloo na mniamcio lody i ciacha , a następnie kupiłyśmy z Domcza i Madzią koszulkę z napisem : Nikt nie jest doskonały... Oprócz mnie. " : D No i gucio. Teraz siedze w domu i zastanawiam się co musze zrobić na jutro -,-
Aliwerderczi. : D
Z niedzieli :
Świetny dzień. Rano umówiłam się z Magdą na sesjei podreptałyśmy nad dzwon w Marcinkowie . Było przyjemnie. Następnie poszłyśmy do niej obejrzeć końcówkę" sok z żuka ". itd. Jak wracałam do domu dostałam telefon od Darii czy się spotkamy wiec się spotkałyśmy pomimo mojego wykończenia i poszłyśmy to tu to tam i do Oli i Artura. : D Gdy Daria nas opuściła biłam się z Arturem , a potem haziuziuziu. :>
Poniedziałek .
Pogadałam z mamą o możliwości nie udania się do szkoły i tak też zrobiłam , bo nie miała nic przeciwko. Następnie po wykąpaniu się ruszyłam na " urodziny Domczy" . Na Dobry początek zjadłyśmy ogromniastą pizze w Benq, a następnie poszłyśmy do Igloo na mniamcio lody i ciacha , a następnie kupiłyśmy z Domcza i Madzią koszulkę z napisem : Nikt nie jest doskonały... Oprócz mnie. " : D No i gucio. Teraz siedze w domu i zastanawiam się co musze zrobić na jutro -,-
Aliwerderczi. : D
Z niedzieli :
Tak...
Dziś koniec imprezy... Szary powrót do rzeczywistości . Od piątku do niedzieli byliśmy z : Darią , Polą , Aleksandrą , Janem , Karolem, Dominikiem w naszej wywalonej w kosmos chacie w Marcinkowie .
W piątek była najlepsza zabawa gdyż wszyscy byli jeszcze w miarę wypoczęci .Tance na stole z Darią i Polą . Potem nasz GirlsBend w oknach kuchennych i mój pokaz tańca z papierem toaletowym.
Wieczorna gadka z Karolem... Mimo to , że wygląda na buntownika jest dobrym człowiekiem. Lubię ludzi z których można wydobyć trochę uczuć wyższych :)
Potem rozmowy z Dominikiem... Jak to z przyjacielem... Gadki o wszystkim... Z Janem ? Duużo rozmów z których wywnioskowałam jednak , że to nie to . Owszem, uwielbiam go. Ale cóż... Jestem na tyle głupia ,że nie potrafię odróżnić prawdziwego uczucia od imponowania. Eh, z tą świadomością czuję się taka wolna. C :
A dziś spacer popołudniowy z Natalką .
Dziś koniec imprezy... Szary powrót do rzeczywistości . Od piątku do niedzieli byliśmy z : Darią , Polą , Aleksandrą , Janem , Karolem, Dominikiem w naszej wywalonej w kosmos chacie w Marcinkowie .
W piątek była najlepsza zabawa gdyż wszyscy byli jeszcze w miarę wypoczęci .Tance na stole z Darią i Polą . Potem nasz GirlsBend w oknach kuchennych i mój pokaz tańca z papierem toaletowym.
Wieczorna gadka z Karolem... Mimo to , że wygląda na buntownika jest dobrym człowiekiem. Lubię ludzi z których można wydobyć trochę uczuć wyższych :)
Potem rozmowy z Dominikiem... Jak to z przyjacielem... Gadki o wszystkim... Z Janem ? Duużo rozmów z których wywnioskowałam jednak , że to nie to . Owszem, uwielbiam go. Ale cóż... Jestem na tyle głupia ,że nie potrafię odróżnić prawdziwego uczucia od imponowania. Eh, z tą świadomością czuję się taka wolna. C :
A dziś spacer popołudniowy z Natalką .
Tagi:
B-day.







