Juhu. Świetny dzień , męcząca jest tylko perspektywa jutrzejszej szkoły. Miałam iść rano do kościoła i nawet specjalnie do tego przygotowałam ,ale Pola mnie wystawiła nie dając znaku życia. Nie to nie. Chciałam iść sama , ale zobaczyłam przed domem nagłówek " NIEDZIELA HANDLOWA " i od razu zmieniłam zdanie. Wróciłam się do domu po pieniądze i łaziłam jak poparzona w to i s powrotem po mieście. Kupiłam parę ładnych rzeczy w tym prezent na Mikołajki dla Darkuu. Ah, no i w końcu zadzwoniłam do niej i przylazła. Oczywiście jak po nią wyszłam. Dawno się tak świetnie nie bawiłyśmy. Bo ostatnio to jakoś tylko co chwilę pokazywałyśmy sobie fuck'i. A dziś stanęło bodajże na trzech. : > Darkuu chce nauczyć się grać na gitarze , więc dałam jej małą lekcję ,a potem rzępoliłyśmy na pianinku . Daria wzięła poezję P. Broniewskiego i zaczęła czytać , a w tle grałam " Loney day - SOAD'u" po czym wszedł mój ojciach i dał nam jeszcze solo na gitarce. Następne parę godzin zadawałyśmy pytania kuli zgaduli, potem zjadłyśmy pęto kiełbasy i hej !
Odpowadziłam ją i śpiewałyśmy hej sokoły , a później wszystko co możliwe z tekstem " How do you do? I'm fine" i czacza i jazz.
Swoja drogą boję się stanąć na wagę... Ostatnio za dużo jem. Niby trzeba nabrać trochę " tłuszczu na zimę" , ale mi się to nie widzi , chce spalić wszystko co nie potrzebne teraz, nie w lato. ;<
Piosenką miesiąca ogłaszam :
Odpowadziłam ją i śpiewałyśmy hej sokoły , a później wszystko co możliwe z tekstem " How do you do? I'm fine" i czacza i jazz.
Swoja drogą boję się stanąć na wagę... Ostatnio za dużo jem. Niby trzeba nabrać trochę " tłuszczu na zimę" , ale mi się to nie widzi , chce spalić wszystko co nie potrzebne teraz, nie w lato. ;<
Piosenką miesiąca ogłaszam :
05.12.2010 o godz. 19:38
komentuj (0)
O Domczaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Dziękuję , że pomogłaś mi odreagować stres. <pokłon> Mogło to wszystko z boku wyglądać dziwacznie, ale i tak tylko czaderrrsko. Jak wróciłam do domu po 20.00 zostało mi już tylko oglądanie filmu z dżakiczanem. Dziś nic mi się nie chciało. Nawet iść do kościoła. Przepraszam Panie Boże. I oczywiście nie robiłąm nic tylko oglądałam od 9,00 do 12,30 filmy edukacyjne. Przez resztę dnia nie chce już nic robić. Nawet nie umyłam włosów. <wstyd> I super cooolio , że sprzedałam książki, które używać będziemy także w tym roku. Tata mnie zabił.
Usunęłam hasło. Bo właściwie po co mi one skoro osoby,które mają tego nie czytać i tak umieją obchodzić hasło nawet gdybym je zmieniła.
Przede mną ciężka decyzja. Ponieważ Darii nie przepisali do mojej klasy jest mi bardzo źle, acz jest możliwość, żebym to ja była w jej klasie. Matko. Jak mi ciężko się zdecydować. Panią od polskiego ma lepszą , ale co z tego jak z matematyki gorszą. Lubię swoją klasę , ale lubię też Darię... Nienawidzę za to " funclubu Bożeny" jak i też Białego. Jestem przekonana, że wybiorę źle, ale takie życie...
Po raz setny w życiu zaczynam wszystko na nowo. Już prawie nie pamiętam tego co było i żyje z dnia na dzień. Wybrałam już nawet szkołę do której udam się po gimnazjum.
Usunęłam hasło. Bo właściwie po co mi one skoro osoby,które mają tego nie czytać i tak umieją obchodzić hasło nawet gdybym je zmieniła.
Przede mną ciężka decyzja. Ponieważ Darii nie przepisali do mojej klasy jest mi bardzo źle, acz jest możliwość, żebym to ja była w jej klasie. Matko. Jak mi ciężko się zdecydować. Panią od polskiego ma lepszą , ale co z tego jak z matematyki gorszą. Lubię swoją klasę , ale lubię też Darię... Nienawidzę za to " funclubu Bożeny" jak i też Białego. Jestem przekonana, że wybiorę źle, ale takie życie...
Po raz setny w życiu zaczynam wszystko na nowo. Już prawie nie pamiętam tego co było i żyje z dnia na dzień. Wybrałam już nawet szkołę do której udam się po gimnazjum.
Byłoby tak pięknie gdyby ciało nie odmawiało mi posłuszeństwa... Chciałam spędzić ten weekend na spotkaniach ze znajomymi, trochę odpoczynku. Wyszło inaczej. Wczoraj gdy wychodziłyśmy z Darią ze szkoły przypomniałyśmy sobie, że miałyśmy iść do kina. Poszłyśmy do LO po Adę na chwilę, a potem wpadłam na pomysł odwiedzenia Darii babci, który okazał się bardzo dobry. Częstowała nas czymś co chwilę, chodź sadziła, że nie ma nic do jedzenia. Pff. Posiedziałyśmy trochę w miłej babcinej atmosferze za, którą tak bardzo tęsknie. Widocznie wyczerpałam już swój limit babcinej miłości. Mniejsza. Wyszłyśmy do kina na 19,00 i obejrzałyśmy moim zdaniem lekki thriller. Wyszłyśmy z kina o 20,40 i poszłyśmy na autobus. Fuj, spotkałyśmy "ej seksi" i przywitał się ze mną buziakiem w policzek. Nienawidzę go.
Przyszłam do domu i usłyszałam tylko zażalenia i czepianie się mojego ojca o wszystko i jeszcze więcej. Zaczęłam głośno płakać, bo to najlepsze co mogłam zrobić. Już tego wszystkiego było dla mnie za dużo, a płacz mnie bardzo uwalnia od stresu... Sama szkoła dała mi wielkiego kopa. Tylem ludzi niby to z sympatii dręczących mnie, tyle krzywych spojrzeń z oczu tych małoletnich dziwek. Właśnie dlatego kocham płacz, bo teraz mam wspaniały humor i może znajdę jeszcze siłę na spotkanie z Domczą.
I już się nie odchudzam. Jem teraz wszystko co popadnie i dzięki temu chudnę. Widocznie jestem inna niż wszyscy. Wszystko się w miarę ułożyło, a w szkole nie potrafię nic zmienić.
Przyszłam do domu i usłyszałam tylko zażalenia i czepianie się mojego ojca o wszystko i jeszcze więcej. Zaczęłam głośno płakać, bo to najlepsze co mogłam zrobić. Już tego wszystkiego było dla mnie za dużo, a płacz mnie bardzo uwalnia od stresu... Sama szkoła dała mi wielkiego kopa. Tylem ludzi niby to z sympatii dręczących mnie, tyle krzywych spojrzeń z oczu tych małoletnich dziwek. Właśnie dlatego kocham płacz, bo teraz mam wspaniały humor i może znajdę jeszcze siłę na spotkanie z Domczą.
I już się nie odchudzam. Jem teraz wszystko co popadnie i dzięki temu chudnę. Widocznie jestem inna niż wszyscy. Wszystko się w miarę ułożyło, a w szkole nie potrafię nic zmienić.



