Book.
Yes! Dziś piątek. Baardzo miły dzień w szkole, pomijając to , że dostałam pałę z pracy klasowej z fizyki, ale szczerze to mało mnie to obeszło, pierwsze 5 min. Później babcia & Daria. Czyli rutyna piątkowa. Sympatycznie i tak dalej, miało być trochę inaczej jak to wczoraj pisałam no, ale Darii się nie udało.Trochę "Dopasowanych jak ulał" , trochę żarcia i trochę TV oraz rozmów. Więc było OK.
A tak nawiązując do książek. To chciałam napisać coś dla siebie. Nie pamiętnik, bo mam ich milion to też nie te opowiadanka , które kiedyś tworzyłam. No i pisze te książkę dla Darii , ale to też nie to. Mam w planach bardzo ambitną książkę, ale będzie bardzo w stylu "naturalizm" i te sprawy. Tytuł już mam i bardzo przypadł mi do gustu . " Passage a vide " Będzie taką moją wielką tajemnicą , bo będzie hmn, moimi intymnymi przemyśleniami wcielonymi w pewną postać. Tyle mogę zdradzić, a jak ktoś pragnie ją przeczytać to prawdopodobnie ktoś ją wyda po mojej śmierci. YEA .
A tak nawiązując do książek. To chciałam napisać coś dla siebie. Nie pamiętnik, bo mam ich milion to też nie te opowiadanka , które kiedyś tworzyłam. No i pisze te książkę dla Darii , ale to też nie to. Mam w planach bardzo ambitną książkę, ale będzie bardzo w stylu "naturalizm" i te sprawy. Tytuł już mam i bardzo przypadł mi do gustu . " Passage a vide " Będzie taką moją wielką tajemnicą , bo będzie hmn, moimi intymnymi przemyśleniami wcielonymi w pewną postać. Tyle mogę zdradzić, a jak ktoś pragnie ją przeczytać to prawdopodobnie ktoś ją wyda po mojej śmierci. YEA .
I ♥ TDW.
Tagi:
codzienność.
My books.
11.03.2011 o godz. 21:58
11.03.2011, 22:05
joyce napisał(a):
Kocham ten kawałek! Książka to też fantastyczny pomysł :)



Na nic chora jakby nie liczyć uczulenia na fałszywych ludzi :)